Czy opieka społeczna zawiniła, wyjaśni prokurator
Dodano: 04.03.2010.
|
Matka Tomasza P. do tej pory nie może dość do równowagi psychicznej. W sobotę wyjechała z Bartoszyc do rodziny. — Ta sprawa tak ją przygnębiła, że samo przebywanie w domu, gdzie zmarł jej ukochany syn było ponad jej siły — mówi brat zmarłego. — Również jestem tym wszystkim wstrząśnięty, tym bardziej, że już trzy tygodnie przed śmiercią mojego brata prosiłem o pomoc pracownicę Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bartoszycach, jednak na początku moją prośbę zbagatelizowano. — Poczekajmy na wyniki śledztwa prokuratury, które wyjaśni, czy któryś z naszych pracowników popełnił błąd — odpiera zarzuty Stefania Michalik-Rosa, dyrektor MOPS w Bartoszycach. Śledztwo, które jest prowadzone ma wyjaśnić co było powodem śmierci Tomasza P., czy nie doszło do zaniedbań ze strony Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Bartoszycach, którą o pomoc prosił brat Tomasza P. oraz czy matka zmarłego w jakikolwiek sposób mogła przyczynić się do tej tragedii. Kiedy będą znane pierwsze wyniki śledztwa? — Mamy na to trzy miesiące, jednak w tym przypadku, ze względu na złożoność sprawy może to potrwać dłużej — odpowiada Ewa Hańczyc-Ciesielska. — Trudno na razie powiedzieć, czy i jakie zarzuty możemy komuś postawić. Prokuratura, jak dotąd nie potwierdziła, że mężczyzna był głodzony przez matkę, a takie informacje pojawiły się tuż po tym, jak sprawa ujrzała światło dzienne. Nie ma też jeszcze pełnego raportu sekcji zwłok. Tomasz Miroński Goniec Bartoszycki
3.26 Copyright (C) 2008 Compojoom.com / Copyright (C) 2007 Alain Georgette / Copyright (C) 2006 Frantisek Hliva. All rights reserved." |
| « poprzedni artykuł | następny artykuł » |
|---|








